Marcin Benyovszky

opublikowano

gdy wiatr w żagle dmie…

Jak to się stało, że znalazłem się w momencie wielkiego odkrycia ? Trochę przypadku, a trochę przeznaczenia. Bo przecież w naszych genach zawarte jest jakieś coś stałego. I tak to coś potrafi przez tysiąclecia przemierzać wytrwale. Dokąd ? To się okaże…

Pamiętam jak usłyszałem od jednej kuzynki coś w stylu: ” a wiesz, że jesteśmy z rodziny Beniowskich”… Zabrzmiało to trochę jak jakaś pospolita historyjka. Niemniej jednak w momencie jakim się wtedy znajdowałem była na tyle ciekawa, że spowodowała moją aktywność. Początkowo nazwisko „Beniowski” była dla mnie czymś całkowicie nieznanym, nadal w pewnym sensie tak jest. Za pierwszy punkt obrałem sobie znalezienie informacji potwierdzającej tą mierną informację. Zaczynam szukać pierwszego, najbliżej położonego metrykalnie „Beniowskiego”. W pewnym sensie można się poddać, po kilku pokoleniach. W moim przypadku nie trze było daleko szukać. Helena Beniowska objawiła się jako moja praprababka, żyjąca jeszcze w XX wieku. Tutaj trasa przebiegała przez węgierskie urzędy stanu cywilnego i obyło się bez potrzeby wdrapywania się na większe wzniesienia. Fakt ujawnił się na papierze.

    Oczywiście w żaden sposób nie zaspokoiło to potrzeby poznania prawdy. Prawda okazała się znacznie większa. Był to chyba moment, w którym po raz pierwszy nawiązałem kontakt z Fundacją z Nowej Soli. Chciałem jak najszybciej połączyć kropki, bo przecież „Beniowskich” może być bardzo wielu. Jeden wyjątkowy, ale pozostali jak „Kowalscy”. Udało się nawiązać również z czasem kontakt ze Słowakami i Węgrami. Dziesiątki rozmów z historykami, podróże do Archiwów, kontakt z miłośnikami Maurycego, publikacje Kajdańskiego…

    Miejsce, w jakim się obecnie znajduję jest jak na nieznanych wodach, w oczekiwaniu na stały ląd, ten nieodkryty, skrywający dzikie plemiona, niezwykłą przyrodę kryjącą tajemnicze bogactwa… Fundacja w Nowej Soli przyjęła mnie niezwykle serdecznie. Mam nadzieję, że będę mógł przyczynić się do budowy pozytywnego wizerunku Maurycego Beniowskiego na arenie całego globu.

Marcin Benyovszky

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *