PL   EN   FR

Aktualności

Tytuł: Sylwester i Nowy Rok w górach

 

Sylwester i Nowy Rok w górach

        Z inicjatywy fundatora Jerzego Romejki, członkowie i sympatycy Fundacji im. Maurycego Beniowskiego postanowili przywitać Nowy 2022 rok w pensjonacie ”Orle Gniazdo” w Sobieszowie, w Jeleniej Górze. Ostatecznie na miejsce, 31 grudnia dojechali ośmioma samochodami: prezes Jan z przewodniczącym Rady Edwardem, fundator Jurek, Danusia, wiceprezes Marek z Grażyną, Maciej z Marzeną, Wojtek F. z Joanną i Aleksandrem, Basia z Jędrzejem, Wojtek R. z Natalią i Karolinką oraz Tomek z Anią. Reprezentowali Nową Sól, Zieloną Górę, Głogów, Żary i Międzyrzecz. Nie dojechała z Warszawy reżyser Kasia Trzaska z koleżanką, gdyż zachorowała na covid.

    Wszyscy przybyli z pełnymi bagażnikami. Czego tam nie było - różne napoje, pyszne ciasta, pieczywa, słodycze, owoce, sałatki, różnorodne wędliny, grzybki i ogórki marynowane, jajka z majonezem i ikrą łososia, śledzie, ryba po grecku, smażone sandacze i udka, tatary śledziowe, kotlety i wiele innych smakołyków. Jedzenia wystarczyłoby na tydzień. Po rozlokowaniu w pokojach, spożywano gorący posiłek, zupę gulaszową ugotowaną przez prezesa Jana. W międzyczasie, Marek instalował nagłośnienie, a reszta dekorowała balonami i serpentynami „salę balową” (korytarz na parterze).

    Po kolacji rozpoczęła się zabawa sylwestrowa przy piosenkach wybranych przez Marka. Gdy zbliżała się północ odliczono sekundy od 10 do 1, po czym wystrzeliły szampany. Życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności w 2022 roku złożył Edward, wypito toast i ruszono do składania sobie życzeń. Po wyjściu z pensjonatu, obejrzano pokaz fajerwerków przygotowany przez Jurka, Wojtka F. i jego syna Aleksandra. Nie tańczono do przysłowiowego białego rana. Ostatni „Mohikanie” z parkietu schodzili o 3.00.

    W pierwszy dzień Nowego 2022 r. zjedzono śniadanie serwowane przez panie i przygotowywano się do pieszej wycieczki na Chojnik. Wejście i zejście zaliczyło 15 osób, w tym roczna Karolinka (w wózku). Gdy zdobywali szczyt, atrakcję wieczoru karaoke przygotowywał Edward. Popisy wokalne odbyły się w „sali balowej”. Pierwszą nagrodę, butelkę szampana, otrzymała Marzena za wykonanie piosenki „Windą do nieba”. Wszyscy dorośli śpiewali wybrane piosenki „Ze śpiewnika starego piernika”, jedni trochę lepiej, drudzy trochę gorzej (ci bez okularów).

   Po 2-godzinach, chętni spragnieni i głodni udali się na I piętro, na kolację. Tak, jak w pierwszym dniu, ostatni (Edward i Jędrzej) poszli spać o 3.00.

   2 stycznia, po pobudce i śniadaniu, wszyscy zapakowali do aut bagaże i udali się w drogę powrotną do miejsc zamieszkania. Natalia z Wojtkiem i Karolinką pojechali do Pragi. Pobyt udany, szkoda, że trwał tak krótko. Może następny będzie dłuższy?

 

                                                  Edward Jabłoński

 

                       

↑ W górę