24 marca 2026r. sam Beniowski, w osobie Waldka, podejmował grupę dzieci z przedszkola przy Dworze Nadodrzańskim. Malownicza i liczna grupa przedszkolaków pod nazwą NIBYLANDIA na prawie dwie i pół godziny opanowała fundację. Beniowski mianował wszystkie dzieci na mostku kapitańskim na ,,majtków,, statku Piotr i Paweł. Każde dziecko mogło zakręcić kołem sterowym i wybić co najmniej pół szklanki na dzwonie okrętowym. Pani oczywiście została mianowana na ,,bosmana,,. Bo tylko ona wraz z koleżankami mogły zapanować nad tak liczną załogą. W rejs wyruszyliśmy z piosenką ,,Pożegnanie Liwerpolu,, ,którą dzieci wyklaskały z pomocą gitary pana Jurka. Beniowski nie krył za bardzo też faktu, że na statku są skrzynie pełne skarbów. Jedna z nich została otworta i wysypały się z niej skarby. Tyle, że każdy wydobyty eksponat musiał zostać odgadnięty i przytulony przez majtka. Skarbów starczyło dla wszystkich. Dzieci poznały też swoich trochę starszych rówieśników z Madagaskaru, wysłuchały bajki o baobabach i zobaczyły je na filmie. Przygotowane napoje i pączusie serkowe znikły w kilka chwil, bo każde dziecko czekało na wspólny koncert z wykorzystaniem przydzielonego instrumentu. To była niepowtarzalna, nieco dzika i piękna muzyka. Na koniec udało się wydobywać głos z trąbity, ustroić w naszyjnik jakucki i zrobić ostatnie wspólne zdjęcie. Dwie i pół godziny przeleciały tak szybko, że aż strach. Do widzenia NIBYLANDIO.
















